Razem 1 maja pod bramą Stoczni Gdańskiej: tu bije źródło Polski solidarnej
Tutaj w Gdańsku przed stocznią, tu gdzie stoimy, tutaj bije źródło Polski Solidarnej. Ale z tego miejsca wyszli też gdańscy liberałowie - na gruzach tamtej robotniczej solidarności, na gruzach masowego ruchu pracowniczego zbudowali system skrajnie nieprzyjazny dla pracowników - mówił Adrian Zandberg
W swoim wystąpieniu Adrian Zandberg przypominał o postulatach i nadziejach milionów robotników zrzeczonych w Solidarności:
Stojąc tutaj dzisiaj przed bramą Stoczni, przed tymi postulatami, chcę, żeby dotarło jasno i jednoznacznie do tych, którym się marzy prywatyzacja publicznej ochrony zdrowia w Polsce, że nie pozwolimy wam na to, że obronimy szpitale. Chcę jasno powiedzieć tym, którzy dzisiaj czerpią brudne zyski z oszukańczych agencji pracy, z półniewolnictwa - zamkniemy te wasze agencje. Chcę powiedzieć panom z firm deweloperskich, którzy dzisiaj zarabiają miliardy na tragedii młodego pokolenia, na tym, że ludzie nie są w stanie się usamodzielnić, bo ich nie stać na dach nad głową. Skończy się wasze Eldorado, uruchomimy wielki program budownictwa społecznego - podkreślał Zandberg
O postulatach Solidarności przypominała także współprzewodnicząca Razem Aleksandra Owca.
Robotnicy powiedzieli wprost: dobór kadry kierowniczej ma opierać się na zasadzie kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej. Dość aparatczyków u władzy, którzy dostają się d zarządów tylko dlatego, że należą do partii. I wiecie co? Minęło prawie pół wieku i to żądanie ze Stoczni pozostaje kompletnie niezrealizowane - mówiła Owca
Liderka Razem przywołała dwunasty postulat Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego: Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej [...]
Polska to nie jest własność partyjnych działaczy, którzy co parę lat zmieniają się przy korycie, tylko to jest nasze wspólne dobro. Ludzi, którzy pracują, którzy mają tu rodziny, którzy chcą tu mieszkać. Naprawdę możemy to zmienić. Nie musimy czekać kolejnego pół wieku - podkreślała Owca
Kontekst przywilejów kontynuował także poseł Maciej Konieczny. Przypominał o niesprawiedliwościach w polskim systemie podatkowo-składkowym, przypominał o postulacie Razem dotyczącym wprowadzenie jednolitej daniny:
Od lat 90. w Polsce zmieniło się wiele, jesteśmy sporo bogatsi, ulice są bezpieczniejsze, ale niestety jedno się nie zmienia wciąż. Pracownik na etacie, uczciwie pracujący, uczciwie odprowadzający podatki, robi w Polsce za frajera. To trzeba zmienić. Dlatego wprowadzimy jednolitą daninę. Wszyscy, niezależnie od rodzaju dochodu, będą uczciwie składać się na działanie państwa - mówił poseł Maciej Konieczny
W wydarzeniu udział wzięła także przewodnicząca Koła Poselskiego Razem Marcelina Zawisza. W kontekście obrony minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy przez polityków koalicji rządowej, przypominała o kryzysie w publicznej ochronie zdrowia, oraz kosztach postępującej prywatyzacji, za którą z własnych kieszeni zapłacić muszą pracujący:
Serwują nam prywatyzacje systemu ochrony zdrowia. Ci ludzie, którzy już dzisiaj nie mają możliwości, żeby wyżyć w sposób godny, jeszcze są zmuszani do tego, żeby ratować życie swoje i swoich bliskich, wyciągać dodatkowe pieniądze z kieszeni. Zwijane są kolejne oddziały. Znikają porodówki. Znika pediatria, znika chirurgia, znika interna. Znikają te oddziały, które są nam potrzebne, naszym bliskim, naszym babciom, dziadkom, rodzicom - mówiła Marcelina Zawisza
Na koniec swojego wystąpienia posłanka przypomniała, że naprawa systemu publicznej ochrona zdrowia będzie priorytetem jeżeli to od Razem będzie zależała większość w następnym parlamencie:
Jeżeli to od nas będzie zależeć kolejny rząd, toi nie powstanie jeśli nie będzie priorytetu na system ochrony zdrowia! Dosyć głodzenia! I zrobimy to! Razem! - podsumowała posłanka Zawisza
